sobota, 22 września 2012

Nas już nie ma...




Nie mogę uwierzyć, że pozostały nam już tylko wspomnienia z tych dni... Tak długo się bałam. Odwlekałam ten moment bo bałam się pustki w sercu. Jak długo można się oszukiwać? Jak długo można świadomie zadawać sobie ból? Nas już nie ma… Nie ma nas już od dawna, ale oszukiwaliśmy siebie nawzajem. Kim ja właściwie dla Ciebie jestem? Nikt nie pozwoliłby sobie na takie traktowanie. Nie potrafię być częścią tej fikcji. Tego nierealnego świata. Chcę kochać i być kochaną. „Kiedy ktoś gra, nie możesz fizycznie należeć do jego świata” Pamiętasz te słowa? To Twoje słowa. Myślałam, że pragnieniem każdego człowieka jest żyć. Żyć dla innych. Myliłam się.
Mam marzenia… Mówiłam, że ich nie mam, ale jest ich wiele!  Moim marzeniem jest mieć kochającą rodzinę i dom. Wracać z pracy i spędzać wspólne chwile. Chodzić na spacery, wyjeżdżać na wycieczki, czytać książki wieczorami u boku ukochanej osoby. Chcę mieć wsparcie i motywację. A Ty jak widzisz swoje życie za 10 lat? Opisz choć jeden dzień. Nie ma tam mnie, nie ma nas. Nigdy nawet nie chciałeś by było inaczej. A przecież miłość patrzy w przyszłość…
W życiu najważniejszy jest umiar i doceniam ludzi, którzy potrafią przyznać się do błędu. Może kiedyś mieli podobne pragnienia do Twoich, ale dojrzeli i stwierdzili, że muszą coś zmienić, bo to do niczego nie prowadzi. Ty nie myślisz dzisiaj o rodzinie i o swojej przyszłości. Twój wybór.  Przypomnij sobie jak było na początku. Przypomnij sobie każdą chwilę. Właśnie z tych chwil pamiętają nas inni. Ci, którym wydawaliśmy się idealni. Teraz Ci sami ludzie pomagają mi się pozbierać i ułożyć myśli w głowie. Nie buntują mnie przeciwko Tobie, to nie tak. Oni tylko twierdzą, że zmarnowałam czas. Zmarnowałam czas dla kogoś, kto wcale nie miał ochoty poświęcić się choć trochę dla mnie. Brak czasu na spotkania, nawet na głupią rozmowę. Tak bardzo nie lubiłam się prosić… To takie poniżające… Nadgorliwość gorsza od faszyzmu…
Nasze drogi się rozeszły i to ułatwiło mi decyzję. Chciałam być bliżej Ciebie bo łudziłam się, że jeszcze coś może się zmienić. Jednak szybko oprzytomniałam i zrozumiałam, że nie mogę żyć złudzeniami. Ty nie miałeś zamiaru niczego zmieniać. A ja słyszałam od innych, że nie mam na Ciebie żadnego wpływu. Bolało… Właściwie nadal boli i pewnie jeszcze długo będzie.
Momentami było cudownie wiesz? Potrafiłeś mnie zaskoczyć. Sprawiałeś, że na mojej twarzy gościł uśmiech. Pamiętasz te nieliczne spacery, wspólne wakacje, spadające gwiazdy? Przypomnij sobie pierwszy pocałunek i momenty, w których było dobrze i powiedz dlaczego nie mogliśmy być szczęśliwi tak po prostu.
Ja wiem dlaczego i Ty też doskonale wiesz.
Nie mam do Ciebie żalu, nie sugeruję się też opinią innych, ale ich zdanie gdzieś tam zostawia ślad w mojej psychice.


Pasja jest wtedy, gdy masz życie, a wolne chwile poświęcasz by ją pielęgnować.
Kiedy pasja zajmuje cały Twój czas, a chwile poświęcasz by żyć, wtedy nazywamy to uzależnieniem.

A ja chcę powiedzieć po prostu... dziękuję :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz