niedziela, 21 października 2012
Tęsknota...
Chcę dać sobie szanse na nowe życie, nowe uczucia i doświadczenia. To jest mój start w życiu. Moje i tylko moje 5 minut, których nikt nie ma prawa mi odebrać. Mogę popełniać tysiące błędów, ale to są moje błędy. Moje wzloty i moje rozczarowania. Chcę kiedyś wspominać ten czas z uśmiechem na twarzy i nie żałować niczego.
Owszem jest mi ciężko. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego dotyka mnie tyle złego, ale dzięki temu potrafię docenić każde drobne szczęście.
Jeszcze wczoraj nie sądziłam, że zobaczę ją tak szybko. Może ten przyjazd był spowodowany mało przyjemną sytuacją, ale mimo to ogromnie się cieszę. Ona jest jednym z brakujących elementów mojej układanki. Mam tutaj naprawdę dobrze, nie mogę narzekać… Jednak strasznie tęsknię. Tęsknota to takie trudne do opisania uczucie. Chcesz by dana osoba była przy Tobie, ale jednocześnie podczas jej nieobecności zdajesz sobie sprawę kim dla Ciebie tak naprawdę jest i jak wiele znaczy. Kilka godzin wspólnie spędzonych dało mi wiele energii. Słońce jakby mocniej świeciło, jesień jakby piękniejsza…
Ta przyjaźń to chyba najcenniejsze co posiadam…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz